21.04.2022

Rosjanie grożą zniszczeniem cmentarza w Katyniu
Fundacja Więcej niż Polska angażuje się w pomoc w ratowaniu dzieł sztuki i zabytków w Ukrainie.
Serdecznie zapraszamy do współpracy – każda nawet najmniejsza kwota ma znaczenie …
Nr konta 45 1160 2202 0000 0002 7051 1460
BIC/SWIFT: BIGBPLPW
Rosjanie grożą zniszczeniem cmentarza w Katyniu
Rosyjskim barbarzyńcom nie wystarczył ostrzał cmentarza w Charkowie-Piatichatkach, gdzie spoczywają polscy oficerowie pomordowani w 1940 roku przez NKWD (pisałem o tym 24.03.2022). Teraz grożą zniszczeniem cmentarza w Katyniu – symbolu sowieckiego ludobójstwa z czasów II wojny światowej. W Katyniu pochowano 4 421 oficerów i podchorążych Wojska Polskiego, jeńców wojennych z obozu w Kozielsku zamordowanych w 1940 przez NKWD. Byli oni przewożeni pociągami do stacji kolejowej Gniezdowo, a następnie zabijani w katyńskim lesie i zakopani w zbiorowych mogiłach. Polski Cmentarz wojenny w Katyniu powstał w latach 1999 – 2000. Rosjanie przyznali się do zbrodni katyńskiej w 1990 roku, a dopiero 9 lat później zezwolili na budowę cmentarza.
Na fali odwetu za polską pomoc dla walczącej Ukrainy, chcą teraz mścić się na grobach rozstrzelanych polskich oficerów. Białoruski opozycjonista Tadeusz Giczan zamieścił na portalu społecznościowym wideo pokazujące rosyjskie ciężarówki i wielkie koparki, zmierzające w zwartej kolumnie na Cmentarz w Katyniu. Ciężki sprzęt udekorowany rosyjskimi flagami rozlokowany został przy wjeździe na cmentarz, gotów w każdej chwili rozpocząć dzieło zniszczenia.

Komunistyczni działacze kwestionują rosyjskie zbrodnie w Katyniu
Trzech działaczy ze Smoleńska opracowało petycję do rosyjskich władz, w której domagają się likwidacji pomnika w miejscu kaźni polskich oficerów. Piszą w petycji m.in.: „My, społeczeństwo rosyjskie, długo tolerowaliśmy prawny status tzw. pomników katyńskich w regionach smoleńskim i twerskim. Pomniki te istnieją mimo braku dowodów masowych egzekucji polskich więźniów przez NKWD w 1940 r. W związku z obecnym nastawieniem współczesnej i marionetkowej Polski, jej rusofobicznej polityki wsparcia dla nazistowskiej Ukrainy, której dostarczana jest broń, a także aprobowaniem przez polski rząd antyrosyjskich działań, uważamy za konieczne, by ogłosić natychmiastowe zamknięcie miejsc pamięci w Katyniu i Miednoje” – piszą autorzy petycji. Przekonują też, że „zbrodnia katyńska to fałszywka stworzona przez szefa nazistowskiej propagandy Josefa Goebbelsa”. Aż trudno uwierzyć, że taki dokument mógł powstać 82 lata po zamordowaniu polskich oficerów.

Chyba jednak musimy się przyzwyczaić, że Rosjanie popełniają zbrodnie i akty barbarzyństwa, które trudno sobie wyobrazić, jeśli jest się częścią cywilizowanego zachodniego świata. To między innymi umyślne niszczenie dóbr kultury, uznawane za zbrodnię wojenną i stanowiące krzywdę wyrządzaną dziedzictwu nie tylko jednego narodu, lecz całego świata. Podczas naszych misji na Ukrainie oglądaliśmy spalone dzieła sztuki, splądrowane cerkwie czy zdewastowane pomniki.
Od chwili wybuchu wojny za naszą wschodnią granicą, UNESCO potwierdziło zniszczenie 53 obiektów kulturowego dziedzictwa Ukrainy. Według doniesień ukraińskiego ministra kultury do tej pory liczba ta przekroczyła już 135 przypadków i rośnie z każdym dniem.