AKTUALNOŚCI

O sprawie rozmawiamy z radcą prawnym Szymonem Mosiem, pracownikiem naukowym Katedry Prawa Finansowego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, który na co dzień współpracuje z InvestProtect – firmą detektywistyczną prowadzącą w tej sprawie prywatne śledztwo

Pyt.: Informacje o Gallery New Form raz po raz pojawiają się w przestrzeni medialnej. Krążą też „pocztą pantoflową” pomiędzy osobami, które w tę piramidę finansową zainwestowały. W ostatnim czasie okazało się, że przeciwko Joannie Segelstrom i jej synowi otwarto w Szwecji postępowania upadłościowe. Panie Mecenasie, czy to prawda?

r. pr. Szymon Moś: Rzeczywiście, według informacji, którymi dysponujemy, rozpoczęto w Szwecji procedurę o charakterze upadłościowym wobec tych dwóch wspomnianych osób.

To chyba dobra informacja dla pokrzywdzonych?

Na pewno każdy ruch władz czy organów należy odczytywać jako działanie pożądane. Natomiast ostrzegałbym przed hurra-optymizmem, a na pewno zalecam daleko posuniętą ostrożność.

Dlaczego? Czy polskie i szwedzkie organy ścigania nie radzą sobie ze sprawą wystarczająco dobrze?

W żadnym wypadku nie oceniam ani skuteczności ani działań władz polskich. Co więcej – proszę pamiętać, że sprawa jest wyjątkowo wielowątkowa, ma międzynarodowy i skomplikowany charakter. Tym bardziej nie odnoszę swoich uwag do działań organów szwedzkich. Zwróćmy jednak uwagę na fakty. Te dotychczas ustalone zdają się wskazywać, że wartość roszczeń może być ponad trzydziestokrotnie większa, niż wartość dotychczas zabezpieczonego majątku. Uwzględniając pierwszeństwo w zaspokojeniu określonych podmiotów, jak np. banki, do egzekwowania choćby wierzytelności zabezpieczonych hipotecznie, stosunek ten może być jeszcze bardziej niekorzystny dla tych, którzy zainwestowali pieniądze.

Co to dla tych osób dokładnie oznacza?

W tej sprawie nie mogę zdradzać zbyt wielu szczegółów…

… Panie Mecenasie, ale to właśnie InvestProtect od długiego czasu prowadzi zakrojone na szeroką skalę prywatne śledztwo w tej sprawie. Jeżeli ktoś ma wiedzę o tym, co się naprawdę dzieje, to właśnie firma, z którą Pan współpracuje.

Powiem inaczej. W mojej ocenie obecnie zabezpieczony majątek z całą pewnością nie pozwala na zaspokojenie roszczeń osób poszkodowanych. Pojawiają się u syndyka szwedzkiego koncepcje prawne dotyczące odzyskania majątku od osób biorących udział w tym przedsięwzięciu, choć niejednokrotnie trudno zrozumieć kryterium, według którego zostały one wskazane przez syndyka. Nie wiadomo też czy i jakim realnie dysponują majątkiem. Z całą pewnością rozpala to emocje oczekujących na zwrot środków, wymaga jednak moim zdaniem podejścia przeciwnego – chłodnej, pragmatycznej analizy dotychczasowych działań, jak i weryfikacji perspektyw. W tej sprawie mój Klient, to znaczy InvestProtect, posiada wiedzę operacyjną i możliwości zgromadzenia dalszych danych.

To dość enigmatyczne.

Proszę zwrócić uwagę, że procedura wytaczania powództw poszczególnym osobom przez syndyka jest czasochłonna i wymaga kosztów. Te poniesione przez siebie koszty syndyk będzie w pierwszym rzędzie pokrywał z pozyskanego majątku. Jednak najpierw do takiego pozyskania musi w ogóle dojść. Tymczasem z mojego doświadczenia wydaje się pewnym, że o ile powództwa dojdą do skutku, to osoby pozwane będą bronić się (w rozumieniu obrony przed koniecznością zapłaty w postępowaniu cywilnym) tak w Szwecji, jak i zapewne w Polsce. To znaczy będą też dążyć do prowadzenia tej obrony wykazując jurysdykcję sądu Polskiego.

Wreszcie, od uzyskania wyroku do jego wykonania (egzekucji) przez uprawniony organ na terenie Polski (komornika) długa droga, jeżeli osoba zobowiązana do zapłaty podejmie obronę choćby poprzez tzw. powództwo przeciwegzekucyjne. Wszystkie te czynności wiążą się dodatkowo z kosztami, np. opłatami sądowymi czy też kosztami zaangażowania profesjonalnego pełnomocnika.

Co zatem znaczy, że zaleca Pan Mecenas ostrożność?

Oznacza to przede wszystkim, że należy powstrzymać się przed podejmowaniem decyzji bez zweryfikowania sprawy. Podczas działań operacyjnych InvestProtect ustaliło choćby, że już teraz pojawiły się podmioty, które za stawki rzędu niecałego 1000 Euro oferują pomoc prawną. Proszę pamiętać, że godzina pracy prawnika w Szwecji to nawet 500 Euro za godzinę. Próbuje się wykorzystać tak nadzieję osób chcących odzyskać pieniądze, jak i strach tych, którzy są przekonani, że za chwilę do ich drzwi zapuka komornik, bo znaleźli się na liście syndyka. Tymczasem nadzieje jednych mogą okazać się płonne, a lęki drugich całkowicie nieuzasadnione.

Jakie ryzyka należy zatem mieć na uwadze?

W razie prób odzyskania długu, bardzo szybko może okazać się, że całe lata prowadzenia postępowań sądowych w kraju i zagranicą wiążą się z wyasygnowaniem dużych środków, bez gwarancji skutecznej egzekucji. Co więcej, nawet duże nominalnie odzyskane kwoty, po pokryciu wydatków samego postępowania upadłościowego, mogą z ledwością pokryć koszty działań poszczególnych wierzycieli…

Sytuacja wydaje się w takim razie beznadziejna, a przynajmniej patowa.

Sam fakt zainicjowania postępowania upadłościowego nie jest beznadziejny. Jak już mówiłem, należy go ocenić pozytywnie. Natomiast chcąc angażować swoje środki, należy zadbać o ich efektywne wykorzystanie, to znaczy przede wszystkim uzyskać realny obraz sytuacji. Z informacji, które posiadam z uwagi na współpracę z InvestProtect wynika, że sprawa ma charakter rozwojowy i wymaga precyzyjnej diagnozy pozwalającej na należyte oszacowanie zamiarów względem możliwych do osiągnięcia rezultatów. Więcej jednak – z uwagi na tajemnicę działań detektywistycznych i wiążącą mnie tajemnicę zawodową – nie mogę powiedzieć.

A co w takim razie z osobami potencjalnie wskazanymi jako współuczestnicy, od których hipotetycznie syndyk będzie próbował odzyskać środki finansowe?

Według mojej wiedzy kryteria ustalania tej listy nie są jasne i mogło dojść do umieszczenia na niej osób, które nie tylko etycznie, ale także pod kątem prawnym nie powinny być pociągnięte do odpowiedzialności. Ustalanie tego na drodze prawnej będzie bardzo czasochłonne. Pozostaje mi jedynie ponownie przestrzec przed tymi, którzy na emocjonalnej albo po prostu materialnie trudnej sytuacji poszczególnych osób będą chciały się szybko wzbogacić budując lęk albo obiecując przysłowiowe gruszki na wierzbie.

Dopiero rzetelna analiza realnych podstaw faktycznych i prawnych pozwala podjąć właściwą decyzję co do zaangażowania w określone działania prawne. Zwłaszcza, że mówimy o osobach, które na skutek nierzetelnego przedsięwzięcia inwestycyjnego już straciły środki finansowe.